10/22/2016

Szybki pomysł na "coś słodkiego"

Jeżeli tak, jak ja macie słabość do Muffinek  to zapraszam 😊
Można je robić na różne sposoby, a zawsze i tak wyjdą smaczne 😀
Pozdrawiam Monikę, od której mam przepis :*

 Przepis 
  • 2 szklanki mąki żytniej
  • 1 szklanka mleka
  • 0,3 szklanki oleju
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 0,5 szklanki cukru 
Dodatki
  • 1 banan
  • garść posiekanych orzechów włoskich
  • 50g karmelizowanej skórki pomarańczowej 
Tutaj następuje wasz pomysł na nie, można np. dodać orzechy i trochę cynamonu lub czekoladę, kto jak lubi.

Wykonanie 
Wszystkie produkt należy wymieszać, masę przelać do foremek. Piec w temp. 180 stopni przez około 25 minut. Smacznego :) 




10/12/2016

Witam w październiku - nowe rysunki

 Hej !
Nastał październik,  a wraz z nim jesienny klimat, który bardzo lubię,  dopóki nie zachoruje... Ale taki urok października, a w zasadzie piździernika. Niestety siedzę w domu z powodu gorączki, ale jutro wracam do szkoły. Tak sobie siedząc pomyślałam, żeby wstawić ostatnie rysunki, trochę z września i trochę z października :)

Pierwszy z nich zapowiedział jesień, próbowałam takich szkolnych akwareli, których często używałam jako małe dziecko :P
  

Drugi obrazek wykonany tą samą techniką, najpierw akwarela a następnie kontury cienkopisem. Spodobała mi się ostatnio taka trochę niestaranna metoda rysowania/malowania.

Oczywiście nie obyłoby się bez mandali. Najlepsze wychodzą na spontanie.



Na koniec czaszka z różami.

Pomysł na wszystkie rysunki jest mój, nie kopiowałam innych prac. Do zobaczenia niedługo ;) 

10/02/2016

Nowy pomysł na jesień

Witajcie ! :)
Dawno mnie tutaj nie było, ale to ze względów szkolnych.. Postaram się wstawiać częściej coś nowego. Dzisiejsza notka będzie o tym, jak zrobić świeczki. Ogółem mówiąc, uwielbiam w jesienny lub zimowy wieczór usiąść, z kubkiem herbaty i zapalić świeczkę lub wosk... Ma to swój klimat, zwłaszcza, gdy sami możemy stworzyć coś takiego ;) Przy okazji zużyjemy świeczki, które już nam się znudziły. Niedawno poszukałam więc odpowiednich olejków zapachowych oraz zakupiłam knoty i wzięłam się dzisiaj do roboty.
Do wyrobu uszykowałam: stary garnek, szklaneczki, knoty, olejek lawendowy, ususzoną lawendę i oczywiście stare świeczki. Na początku wyciągnęłam knoty ze świec. Następnie rozpuściłam wosk w garnku, dodałam kilka kropli olejku i przelałam do szklaneczek. Włożyłam knoty, gdy wosk był jeszcze płynny oraz wrzuciłam kilka łodyżek lawendy. Mam nadzieję, że ta lawenda się nie spali.. :P
Nowe świeczki po paru godzinach upadły w środku;/ ale i tak mi się podobają, w końcu, robione samemu :) Następnym razem postaram się, żeby wyszły lepsze, a na pewno będzie następny raz, bo kupiłam olejek o zapachu czekolady, mmm, już nie mogę się doczekać :)